Człowiek Trumpa zacytował "Pulp Fiction" zamiast Biblii. Chrześcijanie się odpalili

4 godziny temu 7
ZIZOO.PL
W Stanach Zjednoczonych jeszcze czegoś takiego nie grali. Podczas nabożeństwa w Pentagonie Pete Heghseth, sekretarz obrony USA, który pomaga prezydentowi Donaldowi Trumpowi w wojnie w Iranie, przeczytał zniekształcony fragment Biblii. Przytoczony przez niego werset brzmiał jak tekst z filmu "Pulp Fiction" Quentina Tarantino. Wierzący są zniesmaczeni jego zachowaniem. Od środy w mediach społecznościowych krąży nagranie przedstawiające wystąpienie sekretarza obrony Stanów Zjednoczonych, Pete'a Hegsetha, podczas nabożeństwa przeprowadzonego w Pentagonie. Polityk przedstawił słuchaczom modlitwę, którą usłyszał od "głównego organizatora misji Sandy 1". Bezpośrednio nie powołał się na Biblię, a na tzw. wojskowy werset CSAR 25:17, który jego zdaniem "ma związek z Księgą Ezechiela 25:17". W trakcie spotkania sekretarz obrony w administracji Donalda Trumpa wygłosił zniekształconą wersję cytatu biblijnego, który nie dość, że przypomina kultową scenę z Samuelem L. Jacksonem w "Pulp Fiction" Quentina Tarantino, to jeszcze nawiązuje do operacji CSAR (Combat Search and Rescue, czyli grupy poszukiwawczo-ratowniczej ) w Iranie. Pete Hegseth zacytował zniekształcone słowa z Biblii, które przypominają słynną scenę z "Pulp Fiction" – Ścieżka upadłego lotnika jest otoczona ze wszystkich stron nieprawościami samolubnych i tyranią złych ludzi – powiedział Pete Hegseth podczas środowego nabożeństwa, tłumacząc, że wspomnianą przez niego modlitwę mieli zmówić członkowie misji Sandy 1. – I uderzę z wielką pomstą i wściekłym gniewem w tych, którzy próbują schwytać i zniszczyć mojego brata; i poznasz, że mój znak wywoławczy to Sandy 1, kiedy wywrę na tobie swoją zemstę – kontynuował. Klip z wystąpieniem Hegsetha momentalnie obiegł sieć. Internauci zwrócili uwagę, że inspirowana Biblią modlitwa brzmiała bardzo podobnie do słów wygłoszonych przez Julesa Winnfielda w pierwszej połowie "Pulp Fiction" z 1994 roku. Chrześcijański blog A Public Witness, który pierwszy dostrzegł podobieństwo, wskazał, że chodzi o scenę, w której płatny morderca i jego kolega Vincent Vega (w tej roli John Travolta) przesłuchują Bretta, granego przez Franka Whaleya. Dalsza część artykułu poniżej. Oryginalny werset z Księgi Ezechiela 25:17 prezentuje się następująco: "Dokonam na nich wielkiej pomsty za pomocą srogich kar. Wtedy poznają, że Ja jestem Pan, gdy dokonam na nich pomsty". Słowa te odnoszą się do obietnicy wielkiej kary, którą Bóg ma zesłać na wrogów ludu izraelskiego (Filistynów). "Chrześcijaństwo to dla niego jakiś żart? Dożyliśmy smutnych czasów"; "Pokaz ignorancji"; "Kolejny przykład niewiarygodnie wysokiego poziomu niekompetencji obecnej administracji"; "SNL będzie miało pole do popisu"; "Oburzające zachowanie" – czytamy w komentarzach na portalu X (dawnym Twitterze).
Przeczytaj źródło