Były szef prokuratury w Katowicach i jego syn nie żyją. Są wyniki sekcji zwłok

12 godziny temu 5
ZIZOO.PL
7 marca w Rybniku odnaleziono ciała dwóch mężczyzn. Jak poinformowały media, ofiarami są były prokurator Jerzy H. i jego syn Łukasz. Odkrycia dokonano w domu jednorodzinnym. Są już wstępne wyniki sekcji zwłok, a śledczy przekazali pierwsze ustalenia. W sobotę 7 marca przed godz. 13:00 do służb dotarło zgłoszenie od zaniepokojonego członka rodziny dwóch mężczyzn. Jak mówił "Faktowi" mł. asp. Szymon Muras z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku, zgłaszającego zaalarmował brak kontaktu z nimi. Funkcjonariusze z wysłanego na miejsce patrolu odkryli dwa ciała. W środę poinformowano o wstępnych wynikach sekcji zwłok byłego prokuratora Jerzego H. i jego syna Łukasza. Wyniki sekcji zwłok Jerzego H. i jego syna "Fakt" podaje, powołując się na informacje od rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Agnieszki Bukowskiej, że 11 marca wykonano autopsję zmarłych mężczyzn. W ramach sekcji zbadano narządy wewnętrzne. Wstępne wyniki nie przyniosły jednak przełomowych odpowiedzi w sprawie ich śmierci. – Wstępne wyniki sekcji zwłok nie wykazały przyczyny zgonu obu osób. Prokurator zlecił poszerzoną toksykologię i histopatologię – komentuje w rozmowie z serwisem prok. Agnieszka Bukowska. Zlecone dodatkowe analizy odgrywają ważną rolę w śledztwie prowadzonym w celu ustalenia przyczyny zgonu. Pozwolą one na stwierdzenie, czy w organizmach zmarłych znalazły się substancje, które mogły bezpośrednio doprowadzić do śmierci lub mieć na nią wpływ, np. alkohol etylowy czy też tlenek węgla (CO). Prok. Bukowska przekazała "Faktowi": – Możliwe, że jutro coś będziemy wiedzieć. Dwa ciała w domu jednorodzinnym. To były prokurator i jego syn Ciała mężczyzn znaleziono w domu jednorodzinnym przy ul. Platanowej w Rybniku. Jak podały wcześniej media, to były szef Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Jerzy H. oraz jego syn Łukasz. Zmarli mieli 68 i 41 lat. Wszczęto śledztwo w sprawie ich śmierci, a sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Starszy z mężczyzn, Jerzy H., przed laty był bohaterem głośnej afery korupcyjnej w prokuraturze. Zainteresowano się nim, gdyż wydawał więcej, niż zarabiał. Jak opisywaliśmy w naTemat, śledztwo wykazało, że były szef prokuratury w Katowicach wyłudził łącznie 1,7 mln zł. Przez prawie 3 lata był aresztowany, a RMF FM przypomina, że w marcu 2013 roku prawomocnie skazano go na osiem lat więzienia. H. nie przyznał się jednak do winy, a w wyjaśnieniach mówił, że katowicką prokuraturę traktował "jak dzieło swojego życia". Oszukiwanie jej, według jego słów, "byłoby jak okradanie własnej rodziny". "Fakt" donosi, jakoby po wyjściu z zakładu karnego Jerzy H. wyraźnie się zmienił. Według dziennikarzy serwisu stan zdrowia mężczyzny miał ulec wyraźnemu pogorszeniu, a on sam stać się osobą "zamkniętą i wycofaną". Jerzy H. miał sporadycznie pojawiać się w domu przy ul. Platanowej w Rybniku.
Przeczytaj źródło