Burmistrz Chicago ostro odpowiada Trumpowi. "Prezydent nie będzie zastępował policji"

11 godziny temu 1

Burmistrz Chicago Brandon Johnson ostro przeciwstawia się zarządzeniom prezydenta USA, Donalda Trumpa. Chodzi o kampanię Białego Domu wymierzoną w nielegalnych imigrantów. "Nie potrzebujemy ani nie chcemy niekonstytucyjnej i nielegalnej okupacji wojskowej naszego miasta" - ogłosił burmistrz Chicago.

Burmistrz Chicago, Demokrata Brandon Johnson wydał w sobotę dekret, w którym wzywa prezydenta Donalda Trumpa do "odstąpienia" od planów wysłania do miasta Gwardii Narodowej. Zaznaczył, że lokalna policja podlega wyłącznie władzom miejskim.

Policja Chicago nie będzie współpracować z agentami federalnymi

W dokumencie burmistrz Chicago podkreślił, że policja w mieście nie będzie współpracować z agentami federalnymi w ramach wspólnych patroli organów ścigania, operacji aresztowań ani innych zadań organów ścigania, w tym egzekwowania przepisów imigracyjnych. Brandon Johnson nakazał funkcjonariuszom federalnym ujawniać tożsamość i reprezentowaną agencję, a lokalnym policjantom - noszenie pełnego umundurowania, także w przypadku działań tajnych. "Daje to jasną dyrektywę, w sprawie odpowiedzialności. Chodzi o wyraźne rozróżnienie między tym, czym zajmują się nasze organy ścigania, a tym, czym rząd federalny. Ten prezydent nie będzie zastępował naszego departamentu policji" - podkreślił Johnson.

Trwa ładowanie wpisu Twitter

"Nie potrzebujemy ani nie chcemy niekonstytucyjnej i nielegalnej okupacji wojskowej naszego miasta" - powiedział burmistrz Chicago. Wydano specjalną instrukcję, jak miejskie służby mają reagować na możliwe działania agentów federalnych.

Donald Trump chce sprzątać "bałagan" w Chicago

"Na razie nie jest jasne, jak to dokładnie będzie wyglądać. Możemy przewidzieć zmilitaryzowane egzekwowanie przepisów imigracyjnych. Możemy również zobaczyć oddziały Gwardii Narodowej. Możemy nawet zobaczyć na naszych ulicach czynne wojsko i pojazdy uzbrojone” - wyjaśnił burmistrz Chicago na konferencji prasowej. Johnson powiedział, że spodziewa się wysłania "dużej liczby" agentów federalnych do Chicago. Jak podkreślił, to akcja, zaplanowana przez Donalda Trumpa w Chicago, to precedens w USA. donald Trump wysłał wcześniej ok. 200 żołnierzy do Waszyngtonu i zagroził rozszerzeniem akcji właśnie na obszar Chicago, w którym, jego zdaniem, panuje absolutny "bałagan". Niektóre media podają także, że administracja Białego Domu planuje zwiększenie liczby federalnych agentów imigracyjnych w tym mieście.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło