Niemieccy kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, tankując samochody. Politycy podejrzewają, że tak duży wzrost cen paliw nie jest uzasadniony. I grożą koncernom konsekwencjami.
Przed poniedziałkowym (16.03) spotkaniem z przedstawicielami branży paliwowej politycy rządzących w Niemczech partii CDU/CSU i SPD zagrozili interwencją państwa, jeśli ceny na stacjach szybko nie spadną.
– Jeśli konkurencja przestaje funkcjonać w sposób uczciwy, państwo nie może pozostawać biernym obserwatorem, musi interweniować – powiedział agencji AFP wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU Sepp Müller. – Nasuwa się jasne pytanie: czy przy naszych dystrybutorach wszystko odbywa się zgodnie z prawem? – pytał.
Wiceprzewodniczący frakcji SPD Armand Zorn opowiedział się za ograniczeniem wzrostu cen paliw w stosunku do cen ropy naftowej. Ponadto należy zaostrzyć przepisy antymonopolowe, „aby koncerny naftowe nie zwiększały swoich zysków kosztem konsumentów w czasach kryzysu”.
Rekordowy wzrost cen
W poniedziałek ma się odbyć posiedzenie grupy zadaniowej ds. cen paliw, powołanej przez kluby parlamentarne koalicji rządowej. W spotkaniu mają również wziąć udział szef Federalnego Urzędu Antymonopolowego Andreas Mundt oraz przedstawiciele koncernów naftowych.
Müller i Zorn zażądali od koncernów większej przejrzystości w ustalaniu cen. – Potrzebujemy pełnej przejrzystości. od hurtowni aż po dystrybutor – powiedział Müller agencji AFP. Stwierdził, że „nie do przyjęcia jest fakt, iż olej napędowy we Włoszech jest znacznie tańszy niż u nas, mimo że podatki są porównywalne”.
Zorn zaapelował z kolei o większą przejrzystość cen zakupu oraz o zaostrzenie nadzoru nad nadużyciami. Jak zaznaczył, Komisja ds. monopolów stwierdziła już, że wzrost cen paliw w żadnym innym kraju europejskim nie był tak wysoki jak w Niemczech.
Grupa zadaniowa została powołana przez frakcje koalicyjne w odpowiedzi na rosnące ceny paliw spowodowane wojną z Iranem. Jej zadaniem jest monitorowanie zmian cen ropy i benzyny w ścisłej współpracy z rządem federalnym oraz analiza możliwych działań mających na celu zapobieżenie czerpaniu nadmiernych zysków przez koncerny.
Opracowanie: Wojciech Szymański Berlin ma dość szalonych cen paliw. Koncerny dostały sygnał, którego się bały
Niemieccy kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, tankując samochody. Politycy podejrzewają, że tak duży wzrost cen paliw nie jest uzasadniony. I grożą koncernom konsekwencjami.
Przed poniedziałkowym (16.03) spotkaniem z przedstawicielami branży paliwowej politycy rządzących w Niemczech partii CDU/CSU i SPD zagrozili interwencją państwa, jeśli ceny na stacjach szybko nie spadną.
– Jeśli konkurencja przestaje funkcjonać w sposób uczciwy, państwo nie może pozostawać biernym obserwatorem, musi interweniować – powiedział agencji AFP wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU Sepp Müller. – Nasuwa się jasne pytanie: czy przy naszych dystrybutorach wszystko odbywa się zgodnie z prawem? – pytał.
Wiceprzewodniczący frakcji SPD Armand Zorn opowiedział się za ograniczeniem wzrostu cen paliw w stosunku do cen ropy naftowej. Ponadto należy zaostrzyć przepisy antymonopolowe, „aby koncerny naftowe nie zwiększały swoich zysków kosztem konsumentów w czasach kryzysu”.
Rekordowy wzrost cen
W poniedziałek ma się odbyć posiedzenie grupy zadaniowej ds. cen paliw, powołanej przez kluby parlamentarne koalicji rządowej. W spotkaniu mają również wziąć udział szef Federalnego Urzędu Antymonopolowego Andreas Mundt oraz przedstawiciele koncernów naftowych.
Müller i Zorn zażądali od koncernów większej przejrzystości w ustalaniu cen. – Potrzebujemy pełnej przejrzystości. od hurtowni aż po dystrybutor – powiedział Müller agencji AFP. Stwierdził, że „nie do przyjęcia jest fakt, iż olej napędowy we Włoszech jest znacznie tańszy niż u nas, mimo że podatki są porównywalne”.
Zorn zaapelował z kolei o większą przejrzystość cen zakupu oraz o zaostrzenie nadzoru nad nadużyciami. Jak zaznaczył, Komisja ds. monopolów stwierdziła już, że wzrost cen paliw w żadnym innym kraju europejskim nie był tak wysoki jak w Niemczech.
Grupa zadaniowa została powołana przez frakcje koalicyjne w odpowiedzi na rosnące ceny paliw spowodowane wojną z Iranem. Jej zadaniem jest monitorowanie zmian cen ropy i benzyny w ścisłej współpracy z rządem federalnym oraz analiza możliwych działań mających na celu zapobieżenie czerpaniu nadmiernych zysków przez koncerny.
Opracowanie: Wojciech Szymański 
1 godzine temu
5







English (US) ·
Polish (PL) ·