Bąkiewicz urządził scenę w telewizji. Zaczął śpiewać o miejscach intymnych

1 miesiąc temu 21
ZIZOO.PL
W wyemitowanym w niedzielny wieczór programie na żywo "Studio Magdaleny Ogórek" doszło do zaskakujących scen. Robert Bąkiewicz w ferworze dyskusji zaczął żywo gestykulować i śpiewać o... miejscach intymnych. Jego rozmówcę Rafała Lipskiego aż zamurowało. Magdalena Ogórek w latach 2016-2023 była twarzą Telewizji Polskiej, a w sierpniu 2024 dołączyła do ekipy telewizji wPolsce24, związanej z braćmi Karnowskimi. Prowadzi m.in. wieczorny program na żywo "Studio Magdaleny Ogórek". W niedzielnym wydaniu wśród zaproszonych gości pojawił się Robert Bąkiewicz. Nagrania z jego występu odbiły się w sieci szerokim echem. Robert Bąkiewicz w programie Magdaleny Ogórek. Zaczął śpiewać o miejscach intymnych Robert Bąkiewicz, który regularnie podkreśla swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości katolickich i narodowych, w niedzielny wieczór pojawił się jako jeden z gości programu Magdaleny Ogórek w telewizji wPolsce24. Program z założenia ma skupiać się na analizie aktualnych wydarzeń, zarówno politycznych i gospodarczych, jak i społecznych. Ogórek zaprasza do programu gości, którzy nierzadko wdają się w ostre dyskusje. Jedną z nich widzowie mogli obejrzeć 8 lutego. Być może sprawa przeszłaby bez większego echa, ale temat szybko podłapali memiarze. Zagorzała dyskusja dotyczyła tematu migrantów. W pewnym momencie Bąkiewicz zwrócił się do swoich oponentów, stwierdzając: – (...) Normalni ludzie za wami nie zagłosują, bo wy śpiewacie, że [tu zaczął śpiewać] "to są moje miejsca intymne, miejsca intymne, miejsca intymne, bo powiem mamie i tatusiowi". Jego rozmówca Rafał Lipski (którego, przypomnijmy, Magdalena Ogórek wyrzuciła z programu jeszcze za czasów pracy w TVP) na moment zaniemówił. Fragment nagrania z tego momentu możecie obejrzeć w materiale wideo poniżej. Nie była to jedyna gorąca dyskusja między Lipskim i Bąkiewiczem. W pewnym momencie pierwszy z nich stwierdził wprost, że prezydent Karol Nawrocki "sprowadzał prostytutki do b*rdelu", a drugi nazwał go wprost "politycznym śmieciem". – Normalnie dostałby pan w gębę i skończyłaby się zabawa – grzmiał Robert Bąkiewicz. Bąkiewicz z zarzutami W poniedziałek 9 lutego w naTemat informowaliśmy, że Robert Bąkiewicz, prezes Roty Marszu Niepodległości i samozwańczego Ruchu Obrony Granic, usłyszał trzy zarzuty w związku ze swoim wystąpieniem z 11 października 2025 roku. Śledczy zarzucają mu publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni (zabójstwa premiera Donalda Tuska), publiczne poniżenie konstytucyjnego organu państwa (premiera) i nawoływanie do nienawiści z powodu różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych. Szczegóły opisywaliśmy w tym artykule.
Przeczytaj źródło