
W polskim Kościele trwa krucjata przeciwko edukacji zdrowotnej. Nowy przedmiot jeszcze nie zdążył wejść do szkół, a księża i biskupi już wzywają do wypisywania dzieci z tych zajęć. Teraz alarm ws. lekcji podniósł metropolita gdański Tadeusz Wojda.
Daj napiwek autorowi
W niedzielę 31 sierpnia w wielu parafiach na Pomorzu można było usłyszeć fragmenty lub całą treść listu arcybiskupa Tadeusza Wojdy. Duchowny stwierdził w nim, że w polskich szkołach trwa zwalczanie lekcji religii, a ich miejsce mają zajmować nowe przedmioty, co nie jest prawdą. Równocześnie jako kolejny już apelował o wypisywanie dzieci z edukacji zdrowotnej.
Polskie szkoły wg arcybiskupa Wojdy walczą z religią
W swoim liście metropolita gdański Tadeusz Wojda podkreślał, jak ważną rolę w życiu młodego człowieka ma odgrywać właśnie religia. Wyjaśniał on, że na zajęciach z matematyki, fizyki czy biologii uczniowie poznają odpowiedź na pytanie "jak", ale kiedy chcą usłyszeć "dlaczego", muszą udać się na zajęcia z teologii.
"Tylko uczestnicząc w lekcji religii, młody człowiek ma okazję rozwijać się w pełni, zadać naprawdę każde pytanie i poszukać na nie odpowiedzi. Bez tej wiedzy przypomina on może i wspaniale wyposażonego wędrowca, który jednak nie wie, dokąd zmierza, ani po co tam zmierza" – podkreślił arcybiskup.
W dalszej części listu przeszedł do krytyki edukacji zdrowotnej. Podkreślił, że "po dokładnym przeanalizowaniu treści tego przedmiotu przez niezależnych specjalistów" Kościół zaleca wypisanie dzieci z tego przedmiotu. Do tego samego zachęcano rodziców także w oświadczeniu Episkopatu.
"Widzimy więc, jak ważna jest lekcja religii w szkole, skoro jest ona zwalczana i wypierana innymi przedmiotami. Pamiętajmy, że wierzących i praktykujących rodziców, uczniów i nauczycieli jest ogromna większość" – dodał metropolita. Jednak nie zaznaczył, że edukacja zdrowotna to przedmiot, który w klasach 4-8 i szkołach ponadgimnazjalnych zastąpi przestarzałą edukację do życia w rodzinie.
Z edukacji zdrowotnej można zrezygnować do 25 września, ale Polacy nie podzielają zdania Kościoła
Wypisanie dziecka z nowego nieobowiązkowego przedmiotu, możliwe jest do 25 września. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w trakcie zajęć będą poruszane ciekawe i ważne zagadnienia, takie jak zdrowie psychiczne, profilaktyka, czy właściwe odżywianie. Dodatkowo najnowsze sondaże pokazują, że Polacy nie podzielają obaw Episkopatu, który uważa, że nowy przedmiot będzie okazją do "deprawacji dzieci".
W badaniu SW Research na zlecenie Onetu aż 48,6 proc. badanych było przeciwnych stanowisku polskich biskupów. Zwolennikami wypisywania dzieci z zajęć z powodów religijnych było 22,6 proc. uczestników sondażu. 17,3 proc. nie miało zdania, a 11,4 proc. wybrało wariant "trudno powiedzieć".