Anita Włodarczyk od 10 dni przebywa w Dosze. 28 lutego, po ataku Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, sytuacja w Katarze stała się napięta. Olimpijka usłyszała dwa wybuchy zaledwie 20-30 min po otrzymaniu alertu o możliwym ataku. „Sytuacja nie była normalna” — przekazała, publikując nagranie z hotelu oddalonego o 40 km od Al Udeid Air Base.
Anita Włodarczyk Katar: 28 lutego i atak na Iran
W sobotę 28 lutego Izrael i Stany Zjednoczone zaatakowały Iran. Sytuacja odbiła się również na innych państwach Bliskiego Wschodu — Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Jordanii oraz Katarze. W ostatnim z wymienionych krajów przebywa Anita Włodarczyk.
Sportsmenka od 10 dni przebywa w Dosze. To właśnie stamtąd przekazała informacje o tym, jak wygląda sytuacja na miejscu. Jej relacja pojawiła się w mediach społecznościowych niedługo po zaostrzeniu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wpisowi towarzyszyło dramatyczne nagranie z hotelu, na którym widać zestrzeliwane rakiety.
ZOBACZ TEŻ: Anita Włodarczyk otworzyła się na temat miłości. Zdradziła, dlaczego nie ma męża
Alert o ataku Iranu i dwa wybuchy po 20-30 min
Anita Włodarczyk zapewniła obserwujących, że jest bezpieczna. „Tak, jestem bezpieczna” — przekazała. Opisała jednak, że wydarzenia, których była świadkiem, były niezwykle niepokojące.
Jak relacjonowała, będąc na treningu na rzutni, otrzymała pierwszy alert o możliwym ataku Iranu na bazę amerykańską w Katarze. W komunikacie znajdowała się informacja, aby udać się do domów.
„Nie minęło 20-30 min i usłyszeliśmy dwa wybuchy, więc od razu wróciliśmy do hotelu” — przekazała olimpijka. To był moment, w którym sytuacja nabrała dramatycznego charakteru.
CZYTAJ TEŻ: Manicure Anity Włodarczyk na Igrzyska Olimpijskie w Paryżu
40 km od Al Udeid Air Base. „To, co działo się na niebie, było straszne”
Włodarczyk podkreśliła, że przez cały dzień było słychać wybuchy. „Sytuacja nie była normalna, to, co się działo na niebie, było straszne” — napisała.
Z jej relacji wynika, że hotel, w którym przebywa, znajduje się 40 km od amerykańskiej bazy Al Udeid Air Base. To właśnie w kontekście tej lokalizacji pojawił się alert o możliwym ataku Iranu.
Sportsmenka zwróciła uwagę, że to, co zostaje przechwycone przez systemy, przeważnie spada na miasto. Opublikowane nagranie z hotelowego pokoju pokazuje momenty zestrzeliwania rakiet widocznych na niebie nad Katarem.
Zamknięta przestrzeń powietrzna Katar i apel do Polaków w Dosze
Anita Włodarczyk poinformowała również, że cały czas otrzymuje alerty oraz oficjalne komunikaty z mediów. Na bieżąco przekazywane są także informacje z Ambasady RP w Katarze.
Od wczorajszego popołudnia przestrzeń powietrzna jest zamknięta. Jak relacjonowała, mnóstwo samolotów rano krążyło nad Katarem i w ostateczności zawróciły z powrotem na lotnisko.
Mimo napiętej sytuacji olimpijka podkreśliła, że dba o bezpieczeństwo. Na zakończenie swojego wpisu skierowała słowa do rodaków przebywających w Dosze: „Dziękuję za troskę. PS uściski dla Wszystkich Polaków będących w Dosze, zachowajmy spokój i bądźmy dobrej myśli, że za chwilę nastąpi tutaj spokój”.
Relacja, którą przekazała Anita Włodarczyk z Kataru, pokazuje, jak wydarzenia z 28 lutego wpłynęły na sytuację w regionie. Wybuchy, alerty o możliwym ataku Iranu na bazę amerykańską w Katarze oraz zamknięta przestrzeń powietrzna sprawiły, że — jak podkreśliła sama sportsmenka — „sytuacja nie była normalna”.
Źródło: Plejada, Instagram

2 godziny temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·