- Mam nadzieję, że poza kulisami nie dzieje się nic strasznego. (...) Dla każdego, kto patrzy na to z zewnątrz, jest to niepokojące - powiedziała na kanale Tennis Channel Coco Vandeweghe. W ten sposób odniosła się do sytuacji Igi Świątek. Amerykankę mocno zaniepokoiło zachowanie naszej tenisistki po porażce z Belindą Bencic w United Cup. Zaczęła nawet w związku z tym snuć poważne obawy.
screen Polsat Sport
Iga Świątek w przyszłym tygodniu rozpocznie rywalizację w Australian Open. Niestety nastroje polskich kibiców przed turniejem nie mogą być do końca optymistyczne. Co prawda druga rakieta świata wraz z całą reprezentacją Polski wygrała niedawno United Cup, ale sama przeżywała bardzo trudne momenty. A to sprawiło, że o jej postawę w Melbourne zaczęła martwić się Coco Vandeweghe.
Zobacz wideo Lewandowski, Świątek, Zmarzlik? Klaudia Zwolińska: To dla mnie szokujące!
Dyskutowali nt. Świątek. To naprawdę padło. "Mam nadzieje, że nie dzieje się nic strasznego"
Była gwiazda amerykańskiego tenisa i półfinalistka AO z 2017 r. swoimi obawami podzieliła się w trakcie dyskusji z Bradem Gilbertem i Danielle Collins na kanale Tennis Channel. Nie mogła nie wspomnieć o dwóch singlowych porażkach Polki w United Cup oraz o tym, że w trakcie meczu z Mayą Joint i po spotkaniu z Belindą Bencic w oczach Świątek pojawiły się łzy. - Iga płakała już na początku sezonu. Bencic zmiażdżyła ją, a wcześniej [Świątek] poniosła czwartą z rzędu porażkę z Coco [Gauff] - przypomniała Vandeweghe.
Te obrazki sprawiły, że niegdyś 9. rakieta świata wyraziła niepokój o stronę mentalną naszej tenisistki. - Moim zdaniem, wchodząc w styczeń, powinna być odświeżona, zregenerowana, a jest już psychicznie wyczerpana. Mam nadzieję, że poza kulisami nie dzieje się nic strasznego, o czym nie wiemy, ale myślę, że dla każdego, kto patrzy na to z zewnątrz, jest to niepokojące - stwierdziła wprost.
Coco Vandeweghe wprost o problemach Świątek. "Wpada w panikę"
Amerykanka zauważyła także, że niestety pewne mankamenty pojawiły się również w samej grze Świątek. - To właśnie backhand Igi jest tym, co ją ratuje, ale są zawodniczki, które mogą jej dorównać w grze bekhendem. Widzieliście ten trudny pojedynek z Coco Gauff. Widzieliście te trudne pojedynki z Bencic, Sabalenką i Rybakiną, gdzie ona wpada w panikę i musi się wycofać z bekhendu. To nakłada ogromną presję na stronę forhendową Igi Świątek - tłumaczyła.
O tym, czy obawy względem Świątek są uzasadnione, przekonamy się wkrótce. Już wiadomo, że nasza tenisistka rywalizację w Australian Open rozpocznie meczem z Chinką Yue Yuan. Jeśli wygra, w II rundzie zmierzy się natomiast z Czeszką Marie Bouzkovą lub Meksykanką Renatą Zarazuą.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
20






English (US) ·
Polish (PL) ·