Alarm przed Australian Open. Chodzi o Świątek. "To szaleństwo"

2 tygodni temu 18
ZIZOO.PL

Iga Świątek zwycięski dla reprezentacji Polski turniej United Cup zakończyła dwiema singlowymi porażkami. Ostatnie występy tenisistki przeanalizowała dziennikarka Catherine Whitaker, która bije na alarm przed Australian Open. - Staje się to coraz bardziej irytujące, bo to definicja szaleństwa - powiedziała w "The Tennis Podcast".

TENNIS-UNITEDCUP/ Fot. REUTERS/Jeremy Piper

Iga Świątek (2. WTA) pomogła reprezentacji Polski wygrać United Cup, choć sama mogła zakończyć turniej z mieszanymi odczuciami. W końcu przegrała singlowe mecze zarówno w półfinale (z Coco Gauff), jak i w finale (z Belindą Bencic), co jest pewnym sygnałem ostrzegawczym. Zwłaszcza że zbliża się Australian Open.

Zobacz wideo Wielki Bal Mistrzów Sportu 2026 !| Sport.pl

Iga Świątek ma powody do niepokoju przed Australian Open? "To kontynuacja schematu"

Ostatnie niepowodzenia Polki przeanalizowano w "The Tennis Podcast". Tam dziennikarka Catherine Whitaker wskazała, co najbardziej może zastanawiać lub wręcz niepokoić. - Nie chodzi o to, że przegrała z Bencic i Gauff, które grały jak szalone - zaczęła (jej słowa cytuje portal tennishead.net).

- Chodzi o schemat tych porażek. Myślę, że to kontynuacja schematu, który obserwowaliśmy w zeszłym roku. Obawialiśmy się, że będziemy zbyt alarmistycznie podchodzić do porażek, które wydawały się… Te mecze wydawały się wymykać Świątek i rozpadać się na jej i naszych oczach - kontynuowała.

Wydarzenia z United Cup były potwierdzeniem tego, co działo się już w minionym roku. - To był dobry sezon dla Igi Świątek, ale kryła się za tym nieco mroczna strona porażek, która wyglądała tak: gdy mecz wymykał się jej spod kontroli, gdy przeciwniczka wgryzała się w nią, zaczynała szwankować i uciekała się do doraźnego uderzania mocniej i podejmowania coraz większego ryzyka. To przeciwieństwo tego, co rozumiemy jako jej projekt z Wimem Fissette’em - wytłumaczyła Whitaker, która dobitnie to podsumowała.

Iga Świątek nie uczy się na błędach. "Coraz bardziej irytujące"

- Staje się to coraz bardziej irytujące, bo to definicja szaleństwa: ciągłe robienie tego samego i oczekiwanie innego rezultatu to przysłowiowa definicja szaleństwa, a jednak wydaje się, że właśnie to widzimy w tego typu meczach - wypaliła. Według niej to zdecydowanie nie pomaga 24-latce.

- Wciąż zdarzają się spotkania, w których wygląda absolutnie niesamowicie i pokonuje naprawdę świetne zawodniczki. Ale te (irytujące - red.) mecze się odbywają, a Świątek chce zostać mistrzynią Wielkiego Szlema i to jest problem - podsumowała Whitaker.

Zobacz także: "Stresuje się wszystkim". Jest apel do Abramowicz ws. Świątek. I to od kogo

Polska tenisistka rywalizację w Australian Open rozpocznie za kilka dni. W Melbourne będzie walczyć o tytuł, którego zdobycie dałoby jej Karierowy Wielki Szlem.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło