Iga Świątek zwycięski dla reprezentacji Polski turniej United Cup zakończyła dwiema singlowymi porażkami. Ostatnie występy tenisistki przeanalizowała dziennikarka Catherine Whitaker, która bije na alarm przed Australian Open. - Staje się to coraz bardziej irytujące, bo to definicja szaleństwa - powiedziała w "The Tennis Podcast".
Fot. REUTERS/Jeremy Piper
Iga Świątek (2. WTA) pomogła reprezentacji Polski wygrać United Cup, choć sama mogła zakończyć turniej z mieszanymi odczuciami. W końcu przegrała singlowe mecze zarówno w półfinale (z Coco Gauff), jak i w finale (z Belindą Bencic), co jest pewnym sygnałem ostrzegawczym. Zwłaszcza że zbliża się Australian Open.
Zobacz wideo Wielki Bal Mistrzów Sportu 2026 !| Sport.pl
Iga Świątek ma powody do niepokoju przed Australian Open? "To kontynuacja schematu"
Ostatnie niepowodzenia Polki przeanalizowano w "The Tennis Podcast". Tam dziennikarka Catherine Whitaker wskazała, co najbardziej może zastanawiać lub wręcz niepokoić. - Nie chodzi o to, że przegrała z Bencic i Gauff, które grały jak szalone - zaczęła (jej słowa cytuje portal tennishead.net).
- Chodzi o schemat tych porażek. Myślę, że to kontynuacja schematu, który obserwowaliśmy w zeszłym roku. Obawialiśmy się, że będziemy zbyt alarmistycznie podchodzić do porażek, które wydawały się… Te mecze wydawały się wymykać Świątek i rozpadać się na jej i naszych oczach - kontynuowała.
Wydarzenia z United Cup były potwierdzeniem tego, co działo się już w minionym roku. - To był dobry sezon dla Igi Świątek, ale kryła się za tym nieco mroczna strona porażek, która wyglądała tak: gdy mecz wymykał się jej spod kontroli, gdy przeciwniczka wgryzała się w nią, zaczynała szwankować i uciekała się do doraźnego uderzania mocniej i podejmowania coraz większego ryzyka. To przeciwieństwo tego, co rozumiemy jako jej projekt z Wimem Fissette’em - wytłumaczyła Whitaker, która dobitnie to podsumowała.
Iga Świątek nie uczy się na błędach. "Coraz bardziej irytujące"
- Staje się to coraz bardziej irytujące, bo to definicja szaleństwa: ciągłe robienie tego samego i oczekiwanie innego rezultatu to przysłowiowa definicja szaleństwa, a jednak wydaje się, że właśnie to widzimy w tego typu meczach - wypaliła. Według niej to zdecydowanie nie pomaga 24-latce.
- Wciąż zdarzają się spotkania, w których wygląda absolutnie niesamowicie i pokonuje naprawdę świetne zawodniczki. Ale te (irytujące - red.) mecze się odbywają, a Świątek chce zostać mistrzynią Wielkiego Szlema i to jest problem - podsumowała Whitaker.
Zobacz także: "Stresuje się wszystkim". Jest apel do Abramowicz ws. Świątek. I to od kogo
Polska tenisistka rywalizację w Australian Open rozpocznie za kilka dni. W Melbourne będzie walczyć o tytuł, którego zdobycie dałoby jej Karierowy Wielki Szlem.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
18






English (US) ·
Polish (PL) ·