Zawał u pasażera promu
Do zdarzenia doszło w niedzielę 4 stycznia na promie Stena Ebba należącym do Stena Line. W pewnym momencie u jednego z pasażerów wystąpiły objawy, które stworzyły podejrzenie zawału serca. Kapitan promu niezwłocznie powiadomił więc Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa, która przyjęła zgłoszenie i ruszyła na pomoc mężczyźnie.
Trudna akcja ratunkowa
Akcję ratunkową utrudniły niekorzystne warunki pogodowe, przez które nie udało się wysłać śmigłowca ratowniczego. Na miejsce dotarł jednak piętnastometrowy statek ratowniczy. Według doniesień RMF FM podpłynął on do ogromnego promu na wzburzonym morzu. Następnie ewakuowano pacjenta z wysokości około 2/3 metrów nad poziomem wody. Kolejnym utrudnieniem okazała się niska temperatura wody i powietrza. Nie był to jednak jedyny problem.
Zobacz wideo 13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami
- Dzisiaj stan morza w tym momencie jest 4, czasami 5. Więc to tak dla wyobrażenia: jakby ktoś karetką jechał po kartoflisku. Ten pacjent też musi być odpowiednio przygotowany do tego, żeby tę drogę od promu do portu odbyć w bezpiecznych i miarę komfortowych warunkach - powiedział dyrektor SAR Sebastian Kluska w RMF FM.
Źródła: Sebastian Kluska (X), RMF24







English (US) ·
Polish (PL) ·