Ambasada RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wydała ważny komunikat dotyczący Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie. Placówka poinformowała, że infolinia kryzysowa została zamknięta. W razie potrzeby należy kontaktować się bezpośrednio z wydziałem konsularnym ambasady w Abu Zabi. Tymczasem Polacy... wciąż latają w ogarnięty wojną region.
Ambasada RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała, że infolinia kryzysowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie została zamknięta w piątek, 13 marca.
Infolinia kryzysowa dla Polaków na Bliskim Wschodzie została zamknięta
Numer telefonu został uruchomiony 1 marca, dzień po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, kiedy sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu gwałtownie się zaostrzyła. Miała umożliwić Polakom przebywającym w regionie – i tym, którzy z powodu wojny utknęli w bliskowschodnich krajach – szybkie uzyskanie informacji i pomoc konsularną.
Jak wyjaśniono w komunikacie, w razie potrzeby Polacy powinni kontaktować się bezpośrednio z Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Abu Zabi. Placówka podała dane kontaktowe:
telefon: +971 2 446 5200,
e-mail: abuzabi.amb.rk@msz.gov.pl.
W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej interwencji konsula, dostępny jest również telefon dyżurny: +971 50 662 6151.
Polacy wciąż jeżdżą na Bliski Wschód, Sikorski sfrustrowany
Konflikt na Bliskim Wschodzie to zagrożenie dla setek Polaków, którzy przebywają na terenach objętych działaniami wojennymi. Skuteczna ewakuacja, częściowy powrót ruchu lotniczego i działania MSZ sprowadzają coraz więcej naszych rodaków bezpiecznie do Polski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór informował, że z Bliskiego Wschodu do kraju powróciło już 12 116 osób w ramach 68 lotów.
Jednak Polacy... wciąż latają na Bliski Wschód. Sfrustrowany minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski postanowił wystosować apel do użytkowników platformy X o poparcie drastycznej inicjatywy.
"Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw, aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc, gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie, można było pobierać opłatę" – napisał na X.
Według danych Straży Granicznej, przytaczanych przez Radosława Sikorskiego, od 1 marca 736 osób udało się w podróż do regionów zagrożonych wojną. Mowa tu o 97 osobach podróżujących do Kataru, 271 do Omanu i 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 37 uczestników tych podróży to dzieci poniżej 15 roku życia.
Przypomnijmy, że oficjalne zalecenie MSZ – ostrzeżenie 4. stopnia – dotyczy nie tylko Iranu. Na liście krajów "zakazanych" przez MSZ na Bliskim Wschodzie są również: Jordania, Bahrajn, Kuwejt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Oman, Palestyna, Izrael, Syria i Liban. 736 Polaków poleciało tam, gdzie trwa wojna. MSZ sięga więc po radykalne kroki
Ambasada RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wydała ważny komunikat dotyczący Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie. Placówka poinformowała, że infolinia kryzysowa została zamknięta. W razie potrzeby należy kontaktować się bezpośrednio z wydziałem konsularnym ambasady w Abu Zabi. Tymczasem Polacy... wciąż latają w ogarnięty wojną region.
Ambasada RP w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała, że infolinia kryzysowa Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla Polaków przebywających na Bliskim Wschodzie została zamknięta w piątek, 13 marca.
Infolinia kryzysowa dla Polaków na Bliskim Wschodzie została zamknięta
Numer telefonu został uruchomiony 1 marca, dzień po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, kiedy sytuacja w regionie Bliskiego Wschodu gwałtownie się zaostrzyła. Miała umożliwić Polakom przebywającym w regionie – i tym, którzy z powodu wojny utknęli w bliskowschodnich krajach – szybkie uzyskanie informacji i pomoc konsularną.
Jak wyjaśniono w komunikacie, w razie potrzeby Polacy powinni kontaktować się bezpośrednio z Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Abu Zabi. Placówka podała dane kontaktowe:
telefon: +971 2 446 5200,
e-mail: abuzabi.amb.rk@msz.gov.pl.
W sytuacjach nagłych, wymagających pilnej interwencji konsula, dostępny jest również telefon dyżurny: +971 50 662 6151.
Polacy wciąż jeżdżą na Bliski Wschód, Sikorski sfrustrowany
Konflikt na Bliskim Wschodzie to zagrożenie dla setek Polaków, którzy przebywają na terenach objętych działaniami wojennymi. Skuteczna ewakuacja, częściowy powrót ruchu lotniczego i działania MSZ sprowadzają coraz więcej naszych rodaków bezpiecznie do Polski. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór informował, że z Bliskiego Wschodu do kraju powróciło już 12 116 osób w ramach 68 lotów.
Jednak Polacy... wciąż latają na Bliski Wschód. Sfrustrowany minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski postanowił wystosować apel do użytkowników platformy X o poparcie drastycznej inicjatywy.
"Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw, aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc, gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie, można było pobierać opłatę" – napisał na X.
Według danych Straży Granicznej, przytaczanych przez Radosława Sikorskiego, od 1 marca 736 osób udało się w podróż do regionów zagrożonych wojną. Mowa tu o 97 osobach podróżujących do Kataru, 271 do Omanu i 368 do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. 37 uczestników tych podróży to dzieci poniżej 15 roku życia.
Przypomnijmy, że oficjalne zalecenie MSZ – ostrzeżenie 4. stopnia – dotyczy nie tylko Iranu. Na liście krajów "zakazanych" przez MSZ na Bliskim Wschodzie są również: Jordania, Bahrajn, Kuwejt, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska, Oman, Palestyna, Izrael, Syria i Liban. 
1 godzine temu
4








English (US) ·
Polish (PL) ·