Od 4 lutego na Netflix dostępne są wszystkie trzy części „Pięćdziesięciu twarzy Greya”. Seria, która kilka lat temu wywołała prawdziwą burzę w kinach, wraca do streamingu dokładnie w momencie, gdy wielu widzów zaczyna rozglądać się za filmem na walentynkowy wieczór. To jeden z tych tytułów, wobec których trudno przejść obojętnie. Jedni do dziś wspominają go z lekkim zażenowaniem, inni z ciekawością, a jeszcze inni po prostu pamiętają, jak bardzo był wtedy „wszędzie”. Niezależnie od opinii, liczby pokazują jasno, że mieliśmy do czynienia z prawdziwym fenomenem.
Kinowy fenomen, który bił rekordy
Pierwsza część weszła do kin w 2015 roku i niemal natychmiast stała się wydarzeniem frekwencyjnym. W Polsce już w pierwszy weekend film obejrzały setki tysięcy widzów, a same Walentynki przyniosły rekordową sprzedaż biletów w historii kin. Na świecie produkcja zarobiła około 570 milionów dolarów przy budżecie wielokrotnie niższym. Zainteresowanie było tak duże, że jeszcze przed premierą zwiastun filmu odtworzono ponad sto milionów razy. Rzadko zdarza się, by adaptacja książki wywołała aż taką skalę popkulturowego poruszenia.
Historia, od której wszystko się zaczęło
Trylogia powstała na podstawie bestsellerowych powieści E.L. James i obejmuje trzy filmy: „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Ciemniejszą stronę Greya” oraz „Nowe oblicze Greya”. W centrum historii znajduje się Anastasia Steele, studentka literatury, która przypadkiem trafia na wywiad z wpływowym przedsiębiorcą Christianem Greyem. Niewinne spotkanie szybko przeradza się w relację, która wymyka się klasycznym schematom romantycznej historii. Christian proponuje Anie związek oparty na precyzyjnych zasadach, kontroli i jasno określonych granicach. Bohaterka stopniowo poznaje jego świat, który budzi w niej zarówno fascynację, jak i wątpliwości. W kolejnych częściach widzowie obserwują, jak ich relacja się zmienia, dojrzewa i jak oboje próbują znaleźć wspólny język mimo dzielących ich różnic.
Film, który podzielił widownię
Seria od początku wzbudzała dyskusje. Krytycy zwracali uwagę na uproszczoną psychologię postaci i kontrowersyjny sposób pokazania relacji między bohaterami. Jednocześnie widzowie tłumnie ruszyli do kin, czyniąc z filmu jedno z największych wydarzeń popkulturowych tamtych lat. To przykład produkcji, która funkcjonuje na granicy romansu, kontrowersji i masowej fascynacji.
Gotowy pomysł na walentynkowy maraton
Teraz wszystkie trzy części są dostępne na Netflix w jednym miejscu. Dla jednych to sentymentalny powrót do tytułu, który kiedyś był na ustach wszystkich. Dla innych to okazja, by w końcu sprawdzić, o co w tej historii chodziło i wyrobić sobie własne zdanie.

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe

Fot. materiały prasowe









English (US) ·
Polish (PL) ·