FC Barcelona zwyciężyła z Racingiem Santander 2:0 w meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Do siatki trafiali Ferran Torres i Lamine Yamal. W 68. minucie na murawie pojawił się Robert Lewandowski, który również miał swoją okazję na gola. Jego strzał jednak świetnie wybronił Jose Ezkieta. Tak hiszpańskie media oceniły występ kapitana reprezentacji Polski.
Fot. REUTERS/Pablo Morano
W 1/8 finału Pucharu Króla FC Barcelona mierzyła się z występującym w Segunda Division Racingiem Santander. Hansi Flick postawił na rotację składem w porównaniu do meczu o Superpuchar Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt - tym samym Robert Lewandowski zasiadł na ławce rezerwowych.
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Miejsce kapitana reprezentacji Polski w wyjściowej jedenastce zajął Ferran Torres, który może pochwalić się mianem najlepszego jak do tej pory strzelca "Barcy" w bieżącym sezonie. Hiszpan dotychczas czternastokrotnie trafiał do siatki, licząc wszystkie rozgrywki. Piętnastego gola wbił w czwartkowy wieczór, otwierając wynik spotkania w 66. minucie meczu.
Lewandowski miał wyśmienitą okazję. Tak oceniły go hiszpańskie media
Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 68. minucie, notując swój pierwszy występ w Pucharze Króla w sezonie 2025/26. Przeciwko Guadalajarze bowiem nie zagrał - zabrakło go wówczas w kadrze meczowej.
Była 78 minuta, gdy reprezentant Polski stanął oko w oko z Jose Ezkietą. Bramkarz Racingu odbił strzał Fermina Lopeza, "Lewy" próbował dobijać, ale golkiper gospodarzy popisał się fenomenalną paradą, zapobiegając tym samym utracie drugiej bramki.
Gospodarze z kolei dwukrotnie byli blisko wyrównania, ale oba gole strzelili z pozycji spalonej. W doliczonym czasie gry z kolei sytuację sam na sam z Joanem Garcią zmarnował Manex Lozano. Po chwili wynik meczu ustalił Lamine Yamal - "Barca" zwyciężyła 2:0, a kapitan reprezentacji Polski tym razem musiał obejść się smakiem, kończąc mecz bez zdobyczy bramkowej na koncie.
- Wszedł na boisko w 67. minucie. Mógł przypieczętować zwycięstwo - pisze o występie Lewandowskiego "Marca", wystawiając mu notę 5 w skali do 10.
Na piątkę, ale z nieco większym wyróżnieniem grę polskiego snajpera ocenił także hiszpański "Sport". - Wojownik. Wszedł za Ferrana po golu. Miał swoją szansę i walczył o wszystkie piłki - czytamy.
- Wydatnie pomógł w pracy ataku - pisze krótko "Mundo Deportivo".
- Polski zawodnik wszedł na boisko przy wyniku 0:1 i z misją: wywierać presję i dezorientować drużynę z Kantabrii. Misja wykonana - podsumowuje "El Nacional", który wystawił Lewandowskiemu szóstkę.
Już w weekend "Blaugrana" zmierzy się w lidze z Realem Sociedad. Następnie, w przyszłym tygodniu, podopieczni Hansiego Flicka zagrają w Pradze przeciwko Slavii w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

2 tygodni temu
21






English (US) ·
Polish (PL) ·